PORADNIK WĘDKARSKI

ZAKUPY WEDKARSKIE I JA

Niestety pogoda jest tak nieznosna, że wyjazd na ryby nie wchodzi w rachubę

Dotarło do mnie sporo zamówionych rzeczy, a nijak przetestować nie mogę. Skoro jechać się nie da. Postanowiłem spisać trochę moich przemyśleń. Pozostając nadal w tematyce zakupy. Dokładniej rzecz ujmujac zastanowić się nad zjawiskiem, które ostatnimi czasy mocno zauważam pośród kupujących. Po kolei zatem.
Nie ma co się oszukiwać. Mało kto z nas może sobie pozwolić kupić taki sprzęt jaki mu sie tylko podoba. Zakupy uzależniamy od budżetu jaki posiadamy. Nic w tym dziwnego, gdyby na tym sie skończyło. Przeglądając różne fora, grupy dyskusyjne, czy filmy zamieszczane we wszelakich mediach spolecznosciowych- zauważyłem silne tendencje dorabiania ideologii tam gdzie jej nie potrzeba. Chodzi tu przede wszystkim o tani sprzet. Mnóstwo osób próbuje nie wiem usprawiedliwić jego zakup wylewajac wiadro pomyj na wszystko co ma większą cene? Bo to droższe nie oferuje nic lepszego, a jedynie za firme sie placi. Bo przelotki pewnie ma ze zlota. Tysiące argumentów można by dlugo wymieniać. Przypomina mi to żartobliwe powiedzenie mojego taty: Jak ja nienawidze mercedesa. Dlaczego? Bo mnie na niego nie stac. Tak sobie jakoś to starałem tłumaczyć.

Jednak nie tu tkwi przyczyna i problem ,zakupy’

Z pomoca przyszedł mi jeden pan profesor. Tu przytocze historie, która on opowiadał. Nadmieniam, że historia nie jest zmyslona. Przeprowadzono także badania, które ja potwierdzaly.
Pewien pan zarabiał na życie wykupywaniem podupadlych barów lub restauracji. Modernizowaniem ich i kiedy zaczynaly przynosić zyski odsprzedawal innym. W jednym z takich miejsc zauważył iż pracownicy wymieniając zuzyta kawe z ekspresu , nie pozbywali się wszystkich fusow. Jedynie połowa ladowala w kosza i dosypywana świeżą. W ten sposob stary właściciel oszczedzal. Natychmiast zakazał im takich praktyk. Kawa miała być świeża i dobra gatunkowo. Już w kilka dni później posypało się mnóstwo zażaleń. Bo kawa nie jest dobra.
Stary właściciel może był sknera i żarcie kiepskie, ale kawa zawsze była tu wysmienita. Po jakimś czasie nie było rady na niekonczonce się zażalenia. Postanowiono wrócić więc do starej metody. No i wyciągu kilku dni wszystko wróciło do normy. Jaki z tego wniosek? Stary wlasciciel przyzwyczaił bywalców do bylejakosci do tego stopnia, że zaczeli jej bronić i to naprawdę mocno.
Dokładnie tak samo bronią taniosci i bylejakosci osoby do niej mocno przyzwyczajone. Nie probujace nawet sprawdzić i porównać czy rzeczywiście tak  jest. Po prostu nie ,a dyskusja na jakiekolwiek argumenty jest bezcelowa. Przecież to nie wędka łowi tylko wędkarz. To oczywiście jest prawda.
Zadam jednak wlasne pytanie. Czy przejazd z Zakopanego do Warszawy bedzie szybszy maluchem czy mercedesem? Bo i jednym i drugim sie da przejechać, a o tym jak samochód jedzie decyduje kierowca nie samochód. Auto to tylko sprzęt jak wędka. Oczywiście nie jest tak, że nie da się tanio kupić czegoś dobrego i solidnego. Sam trafilem kilka takich perelek. Nie jest to niestety częste zjawisko.
Z drugiej strony producenci starają się wcisnąć coś co jest mierne i mizerne. A jedynie pomalowane i błyszczy. No i oczywiście za firme trzeba dopłacić. Sam się przekonałem kupując sztyce do podbieraka markową. I rozleciala się w miesiąc. Pojedyczy klient dla korporacji jest niczym. W dzisiejszym swiecie informcje rozchodzą się bardzo szybko. Wiem, że nie tylko ja miałem taki przypadek. Jedyna obrona jest wymiana informacji i porównywanie jakości różnych firm i ich produktów.

A jak to zrobić z osobami zamknietymi szczelnie na jakiekolwiek argumenty?

Co gorsza teraz mamy łatwy dostęp do kamer – czy innego sprzetu. W sieci ląduje mnóstwo filmów i porad z czego większość to bzdura. Moja ulubiona to wędki o „ akcji szczytowej „ . Wędki dzielą się na te o akcji PARABOLICZNEJ i PROGERSYWNEJ. Tylko w jednym kraju na swiecie występują te trzecie (nadwislanskim kraju). Dowiedziałem się także, że akcji parabolicznej lub progresywnej wymaga się od wedzisk za kilkaset zloty. Bo od tańszych to się nie wymaga. No producenci aż zacierają ręce. Konsumenci sami sobie na tylek bat kręcą. Otóż wymaga się, a wręcz trzeba wymagać. Posiadam wędkę z tego taniego przedzialu o pieknej progresywnej akcji na polskie pieniądze około 200 zloty. Celowo nie podaje firmy, która ja wyprodukowała. Juz nie da się jej kupić. Da się to zrobic. Czas zacząć oddzielać ziarno od plew.
To właśnie taki przykład dorabiania usprawiedliwienia do bylejakosci. Gdzie tylko szczytowka cokolwiek pracuje, ale nazwa fachowa i ładnie brzmi. Takie zachwycanie się smakiem kawy zrobionej do połowy ze starych fusów i trochę świeżych ziaren. Dużo winy w tym także sprzedawców. Oni chcą sprzedać towar. Powiedzą wszystko żeby nam wcisnąć. Rzadko trafia się obiektywny i fachowy sprzedawca. No, ale nie ulatwiajmy im roboty. Pytajmy, sprawdzajmy i testujmy różne rodzaje o ile jest taka możliwość.
I takie to są zakupy. Chytry płaci wielokrotnie. Tak się skończyła moja przygoda ze stolkami. Od trzech lat używam kosza ze średniej półki cenowej. Kiedy policzyłem ile krzesel, stołków itp. kupiłem, a potem wrzuciłem. Bo się rozlazly to w sumie od razu można by kupić kosz.

Tu przypominają mi się młodzieńcze lata

Zdarzało się pić tak zwane tanie wina. Większość z nas w duchu krzywila się. A wręcz smak i zapach odrzucal. Piliśmy jednak bo inni też pili bo było tanie. I na koniec jeszcze sobie je chwalilismy. To wystarczało żeby być zadowolonym.
Przecież dla firm produkujących to coś poprawienie jakości wyrobu zapewne nie było by wielkim problemem. Niewiele odbiło by się na cenie, ale po co jak sie przyzwyczailismy i nikt nie wymagał poprawy. Osobom wymyslajacym i szerzacym te dziwne teorie proponuje napisać lub sfilmowac prawdę. Bo te rozumiem i mimo, że czasem straszna to akceptuje. Na przykład: Kupiłem taki kij bo jest tani i mało obchodzi mnie jak on pracuje. Ważne, że rybę da się wycholowac. Z taką deklaracja nie mam problemu. Świadomy wybór i szczera odpowiedz.
Z poważaniem Daniel
ZAPRASZAM NA INNE BLOGI:
Zdj.tytułowe z internetu

3 komentarze

  • Jacek

    No mądre i logiczne. Ja zawsze tak uważałem. I to w różnych sprawach. Nie tylko w wędkarstwie. Czasem warto te pare złoty dac więcej. Pozdrawiam

  • Kondrad wędkarz

    Bardzo fajny artykuł. Też mam warjacje zakupowe. I też uważam, że często warto dopłacić więcej i mieć konkretny i porządny sprzęt. Większość tanuch produktów można by nazwać mianem atrap, a nje sprzętu. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: